Szkło barowe

Ostatnio zatrudniłam się w lokalnym pubie jak menadżerka. Lokal dopiero co powstał i wiele w nim brakowało. Do moich obowiązków należało to co brakuje uzupełnić. Wpadłam w wir pracy, gdyż właścicielowi zależało na jak najszybszym otwarciu. Wszystko szło mi bardzo sprawnie. W końcu doszłam do momentu zakupienia szkła barowego co jak wiadomo nie należy do najprostszych zadań. W końcu w takim miejscu szkło musi być dobrej jakości. Ja mając doświadczenie z Glassworks pierwsze myśli skierowałam właśnie ku tej firmie. Dogadanie się z właścicielem na temat zamówienia było czystą przyjemnością. Po dwóch tygodniach zlecenie było gotowe. Szkło było grube a co za tym idzie wytrzymałe i pięknie wykonane. Właściciel lokalu był zadowolony, że w końcu można było otworzyć pub. Ja byłam ciekawa jak się będzie spisywało szkło w codziennym użytku. I jak z biegiem czasu się okazało wybór Glassworks był słuszny. Szkło było wytrzymałe, przeżywało wielokrotne upadki co w tej branży jest niezwykle ważne. Spokojnie mogę każdemu polecić produkty marki Glassworks.

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.