Kilka słów na koniec
Nadszedł dzień wyjątkowy, dzień który wcześniej czy później musiał nadejść. Wyjątkowość tego dnia wynika z kilku czynników. Czynniki te są nieodwołalne. Omawiać szczegółowo tej sytuacji nie ma sensu, szczególnie że nie wszystko jest jasne. Ten wpis jest najprawdopodobniej ostatnim wpisem mojego autorstwa. Koniec współpracy z hutą kończy fantazję na szklane tematy. Koniec ze szkłem stołowym, ulubionym szkłem barowym. Historie o szklanych świecznikach i szklanych wazonach również odejdą w zapomnienie. Koniec z przygodami przedstawiciela szklanej branży, koniec wymyślania innych historii. Pamiętacie pewnie Konę, Miję, Kumiko, Wazona i inne wymyślone postacie. Nigdy już nie wrócę do Nich. Koniec picia porannej kawy w szklanym kuflu, wracam do ulubionego kubka. Pamiętać trzeba że bardzo dużo zmyślonych rzeczy zawierają moje wpisy. Wyobraźnia nie zna granic. Mamy koniec maja i mimo że czas wypowiedzenia trwa jeszcze do końca lipca raczej kontynuacji prawidł...