Szkło do piwa
Tak jak wcześniej pisałam uwarzyłam swoje własne
pierwsze piwo którym było brzoskwiniowe sour ale. Wyszło o dziwo pyszne jak na
warunki które posiadam. W związku z tym zorganizowałam babskie spotkanie przy „babskim
piwie”. Zaprosiłam kilka moich koleżanek, zrobiłam przekąski i zaczęłyśmy nasze
spotkanie. W takim towarzystwie plotek, ploteczek jest co niemiara a gdy
dochodzi alkohol to się dopiero zaczyna. Dziewczyny przyniosły wino, ale ja
miałam dla nich moje piwo co było niespodzianką. Szkło do niego zamówiłam tak
jak pisałam w poprzednim poście z sklepu Glassworks, znalazłam je w zakładce
szkło barowe. Dziewczyny były w szoku kiedy przyniosłam im piwo i się napiły po
łyku. Pytały co to jest, dla nich było to coś dziwnego bo nigdy czegoś takiego
nie piły. Barwa piwa, ale smak zupełnie nie ten. Wyjaśniłam, że to piwo z
brzoskwiniami, które sama uwarzyłam. Wiedziały, że interesuje mnie piwo niszowe,
że wręcz mam bzika na tym punkcie jak to się mówi, ale że odważyłam się zrobić
sama coś takiego to było nie do pomyślenia. Jedna z nich w związku z tym
szokiem przypadkowo upuściła szkło z trunkiem z dość dużej wysokości bo
wszystkie stałyśmy w tym momencie. Piwo oczywiście się wylało, ale o dziwo
szkłu nic się nie stało, nie miało najmniejszej ryski, pęknięcia. A wyglądało
na bardzo delikatne. Ucieszyło mnie to, gdyż to oznacza, że mój wybór był
najlepszy z możliwych. Nie dość, że pięknie wykonane to bardzo wytrzymałe. Mogę
z czystym sumieniem polecić produkty Glassworks, gwarancja jakości jest pewna!
Komentarze
Prześlij komentarz