Wazony

cześć wszystkim    dzisiaj jak zawsze o szkle   wybrałem sie dzisiaj do galerii do sklepu Glass Works na małe zakupy  w sklepie od razu wpadły mi w oko   bardzo fajne  wazony firmy Glass Works i postanowiłem sobie kupić żeby udekorować w jakiś sposób dom wazony były bardzo różnych kolorach  wiec kupiłem trochę niebieskich trochę żółtych zielonych no i bez barwnych   każdy wazon był tylko w jednym kolorze jednolity wazony są takie średnie nie za duże nie za małe ale ładne bardzo proste  jest piękne po wyjściu ze sklepu  postanowiłem ze jadę do domu w drodze do domu myślę jak tu je poustawiać udekorować jakie kwiaty wstawić  żeby mój dom wyglądał żywo i bardzo ładnie wiec pojechałem jeszcze do kwiaciarni kupiłem trochę kwiatów postawiałem je do wazonów powiem wam bardzo ładnie to wygląda i ożywiło mój dom az lepiej sie siedzi w domu polecam dekorowanie domu w szkle i kwiatach pozdrawiam do następnego 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.