Pistacja.

Pani Jadwiga Jest dumną żoną, matką i już babcią. Mieszka wraz z rodziną w średniej wielkości mieście wojewódzkim. Ma cztery rybki w akwarium ponieważ odpowiedzialność nie jest ich mocną stroną. Wielki ogród i duży dom należące do nich są bardzo ładne lecz utrzymanie  Ich w czystości  i porządku wymaga zatrudnienia pomocy domowej.  Państwa Jadwigę i Henryka stać na to ponieważ pan Henryk ma wysoką emeryturę gdyż jest byłym  generałem  Wojska Polskiego. Oboje Uwielbiają  bakalie,a najbardziej orzechy ze szczególnym uwzględnieniem pistacji. Zawsze na zabytkowym kredensie stoi piękna salatera wypełniona orzechami włoskimi i laskowymi obok w  szczelnie zamkniętym pojemniku szklanym mieszczą się suszone morele, daktyle, rodzynki i śliwki wędzone zwane Suska Sechlońska ze względu na wędzenie dymem bukowym.  Natomiast na komodzie w salonie stoi ogromny wazon szklany kształtem przypominający stągiew,  który mieści w sobie ogromną ilość orzechów pistacjowych które to są ulubionym przysmakiem całej rodziny łącznie z psem, kotem i rybkami.  Pistacji w tym domu nigdy nie może zabraknąć ponieważ kończy się to wtedy kłótnia całej rodziny kto jest winny tego że się skończyły.  Nie ma za to kłótni o to kto pójdzie do sklepu po nowy zapas pistacji ponieważ każdy uwielbia kupować po drodze zjadając część i musząc wrócić dokupić aby wazon był pełny. Popularne masło orzechowe zwykle wyrabia się z orzechów ziemnych niekiedy również laskowych natomiast ta rodzina nietypowo wytwarza je z  pistacji i częstuje gości przygotowanym przez siebie masłem pistacjowym.  Jadwiga uwielbia jadać bakalie ze swoją najukochańszą wnuczką siadając ogrodzie lub przed telewizorem biorąc jedną szklankę misę wypełniono pistacjami i daktylami.  Natomiast drugą mniejszą na łupiny.  Cała rodzina żyje  szczęśliwie gdy wie, że nie braknie im ulubionych przysmaków.

Użyte w opowiadaniu szklane wyroby pochodzą lub są inspirowane katalogiem produktów firmy Glassworks produkującej szkło stołowe, szklane świeczniki, wazony etc. Bohaterowie uwielbiają produkty tej firmy.

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.