KONFERENCJA

Witam wszystkich dzisiaj napisze jak zawsze o szkle ostatnio wybrałem sie na Między narodowa konferencje recha for the blindo in Poland  w Warszawie w pałacu kultury ,konferencja w sumie miała mało wspólnego ze szkłem bo  dotyczyła ona ogólnie  sprzętu   dla niewidomych  wiecie różnych pomocy dydaktycznych, sprzętu komputerowego na konferencji było bardzo dużo atrakcji i ciekawych rzeszy  pomocnym w codziennym życiu osoby niewidomej lub słabo  widzącej  z atrakcji  spodobało mi sie np ping pong  dla niewidomych w którego chętnie zagrałem można było tez posłuchać ciekawych   przemówień gości specjalnych  było tez  rozdanie nagród  była tez bardzo ciekawa manifestacja ale wracając tak  do tematu  szkła były tez ciekawe konkursy w którym chętnie brałem udział  w jednym z nich udało mi sie wygrać nagrodę  choć pytania były bardzo trudne  i brałem udział w konkursie wraz z dwoma uczestnikami pytania  dotyczyły   budowy oka  trzeba było podać dokładna budowę oka i choroby oczu które występują u osób starszych chodź swoich odpowiedzi nie byłem pewny udało sie i  wygrałem bardzo fajna  szklankę która był przezroczysta do której nalewało  cie  np ciepła herbatę  i sie nie nagrzewało wogóle szkło miałem wrażenie ze szkło jest takiej samej temperatury jak przed wlaniem herbaty  i druga fajna rzesz w tej szklance miała miarkę 05 litra ale marka nie obejmowała całej szklanki  do szklanki spokojnie zmieściło by sie 07 litra w momencie zbliżaniu sie do 05 litra przy wlewaniu np herbaty  szklanka nas informuje ze juz jest pełna a dokładnie  głośnik w szklance  wydaje  trzy krotny dźwięk  formie pikania   bardzo przydatna rzecz dla niewidomego szklanka ogólnie trochę warzy szklanka jest firmy Glass Works która bardzo polecam pozdrawiam do nastepnego wpisu  

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.