Dwie siostry
Było już późno gdy odeszłam od maszyny do szycia. Ze stołu
wzięłam dzbanek z sokiem wiśniowym i napełniłam karafkę stojącą przy łóżku.
Lubiłam te naczynia. Przypominały mi zmarłą matkę. Ona kupowała tylko szkło
huty Glassworks Tadeusz Wrześniak. Do dziś pamiętam jak mówiła „Dziewczynki
tylko takie szkło. Musicie o tym pamiętać” Pamiętam jak to mówiła choć jej rysy
twarzy już dawno zatarły się w mej świadomości. Ktoś cicho otworzył drzwi mego
pokoju. Zobaczyłam zatroskaną twarz mojej siostry. Olgo dlaczego nie śpisz?
Zapytałam. Ty również nie śpisz. Powiedziała. Musiałam dokończyć szycie. Ty
Ulryko musiałaś dokończyć pracę a ja nie śpię bo mam zmartwienia. Co cię martwi
siostro? Zapytałam. Olga patrzyła na mnie a w jej wzroku widziałam
determinację. Musisz wyjść za Mikołaja. Byłam zdumiona słysząc jej słowa. Nie
rozumiałam dlaczego Olga przychodzi po północy do mego pokoju i mówi mi za kogo
mam wyjść za mąż. Wierz, że Andrzej jest hazardzistą. Dom jest przepisany na
niego. To tylko kwestia czasu zanim nam go odbiorą. Żona naszego brata woli
romanse i nie ma zamiaru pomóc mężowi wyjść z uzależnienia. Natasza daje nam na
każdym kroku do zrozumienia, że powinnyśmy się wyprowadzić. Ulryko nie
utrzymasz się z szycia. Zamieszkamy razem. Powiedziałam. Nie bądź naiwna. Nie
zamieszkamy razem. Zostanę dyrektorką szkoły i przy niej dostanę mieszkanie.
Przed laty mieszkali tam nauczyciele teraz mieszkanie stoi puste. Gdybyś
została żoną Mikołaja była byś blisko brata. Masz rację Olgo. Siostra spojrzała
na mnie uśmiechając się. Zapomnij o marzeniach. Musisz zapomnieć o miłości.
Pragniemy różnych rzeczy a życie zaskakuje nas nie przyjemnie. Człowiek prawie
nigdy nie dostaje tego czego pragnie. Z tymi słowy Olga opuściła mój pokój a ja
wiedziałam, że powiedziała prawdę. Od
dnia naszej rozmowy więcej czasu
spędzałam z Mikołajem. Nie mogę powiedzieć, że byłam zakochana, ale również nie
powiem, że był mi obojętny. Uczucia potrafią być tak skomplikowane, że trudno
nazwać je jednoznacznie. Zdecydowaliśmy się na ślub. Bratowa była bardzo
zadowolona. Ulryko kiedy się wyprowadzisz nasza Zosia zajmie twój pokój. Wierz,
że pomyślałam o wycięciu lip. Kochana szkoda, że dłużej z nami nie zostaniesz.
To ostatnie zdanie było fałszywe. Natasza czekała na moją wyprowadzkę.
Zamierzałam często odwiedzać Andrzeja i spróbować mu pomóc. Podczas jednej z
rozmów z Mikołajem popełniłam błąd. Powiedziałam mu, że go nie kocham.
Uważałam, że powinnam być szczera. Nie podejrzewałam, że dojdzie do tragedii.
Następnego dnia dowiedziałam się, że Mikołaj się zastrzelił. To nie była jedyna
tragedia jaka miała mnie spotkać. Olga kilka miesięcy później umarła. Była
poważnie chora i ukrywała to przed nami. Czuję, że mój świat się zawalił. Nie
potrafię się otrząsnąć i nie wiem jak będzie wyglądało moje dalsze życie.
Komentarze
Prześlij komentarz