wyprzedaż

Witam wszystkich blogerów   dzisiaj napisze jak zawsze cos  o szkle  ostatnio wybrałem sie na zakupy do pobliskiego  marketu i całkiem przypadkiem natrafiłem na  małą wyprzedaż szkła było tam wiele  ciekawych rzeszy takich jak np bardzo ładny zestaw stołowy do soków w bardzo korzystnej cenie wyprodukowany przez firmę Glass Works czy tez np  bardzo ładne wazony w kształcie karafek w rożnych wariatach  kolorystycznych  o rożnych wielkościach od małych po duże  były tez bardzo ładne kieliszki w kształcie  Matrioszka takiej rosyjskiej lalki w zestawie było 6 kieliszków 20,40,60,80,100,200 do zestawu była dołączona tez duża lala sakiewka ze tak powiem   która była zamykana na korek  co dodawało klimatu ze do zestawu były dotłoczone karty do gry specjalnie wydane do tego zestawu  na wewnętrznej stronie kart były zdjęcia   właśnie z tymi  kieliszkami a na drugiej  stronie  była marka producenta  moim zdaniem idealny zestaw  na urodziny  na kolegi na dodatek cena była  bardzo atrakcyjna wiec postanowiłem kupić  taki zestaw na wyprzedaż było tez wiele interesujących produktów ze szkła szczególności firmy Glass Works ogl bardzo polecam ta hutę szkła moim zdaniem wykonują bardzo dobre produkty 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.