Sen
Z dnia na dzień robiło się coraz szybciej ciemno i zimno. Pogoda nie służyła do długich wędrówek i spacerów. Coraz częściej swój wolny czas spędzałam w domu przed telewizorem bądź z dobrą książką w ręku, ale to zdarzało się o wiele rzadziej, gdyż przychodziłam z pracy tak zmęczona, że nie miałam siły przewrócić ani jednej strony w ciekawie zapowiadającej się książce. I właśnie taki wieczór zapowiadał się również dzisiejszego dnia. Przyszłam z pracy dość późno i byłam tak zmęczona, że nic mi się nie chciało. Położyłam się do łóżka i nawet nie wiem kiedy zapadłam w sen. Śniło mi się, że jestem małą dziewczynką i mieszkam w potężnym, różowym domku ze szkła. Codziennie przechadzam się długimi korytarzami, na których stoją duże szklane wazony ze świeżo ściętymi kolorowymi kwiatami oraz szklane świeczniki z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. Każdy świecznik jest taki sam. Posiada cztery szklane ramiona, na których stoją różowe płonące żółtym światłem świece. Na ścianach wiszą różnego rodzaju portrety, a z sufitów zwisają przepiękne szklane żyrandole. W salonie na środku stoi kominek, a na nim szkło dekoracyjne z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. Pomiędzy tym szkłem znajdują się zdjęcia całej rodziny oprawione w drewniane ramki. Patrząc dalej obok okna stoi stolik z karafką napełnioną zimną wodą i pięć szklanek z firmy Glassworks.
Komentarze
Prześlij komentarz