małżeństwo
To działo się jeszcze za głębokiej komuny, W niewielkim mieście, w latach siedemdziesiątych, a być może osiemdziesiątych. Po szkole zawodowej, młodzi ludzie przyszli do pracy. Jurek i Ela od razu wpadli sobie w oko, co rzadko się zdarza i zakochali się. Szybko wzięli ślub. Niestety musieli mieszkać w hotelu i to każde w innym pokoju. Takie czasy…. Na szczęście po dwóch latach otrzymali swoje pierwsze mieszkanie ze spółdzielni mieszkaniowej. Musieli szybko zebrać wkład mieszkaniowy, który uzupełnili pożyczką z zakładu pracy. Wykonywana praca była mało płatna i młode małżeństwo zaczęło poszukiwać innej, bardziej płatnej i zatrudnili się w firmie Glassworks, w której na początku niezbyt im się podobało. Ale po czasie polubili swoją pracę, bo jak się sami przekonali, to tylko kwestia przyzwyczajenia. Ela na samym początku musiała sprzątać halę, w której wytwarzano ogromne dzbany, a jurek nosił na palety ogromne Pudła ze szkłem dekoracyjnym. Po kilku latach Firma Glassworks zaproponowała im inną pracę, na samej produkcji. Ela i Jurek bardzo się uradowali. Przecież ukończyli różne kursy w temacie wytwarzania szkła, i umieli pięknie obrabiać szkło, ba nawet przepięknie je ozdabiać. Prawdopodobnie były to ich ukryte, wrodzone zdolności manualne i dlatego kierownik produkcji zwrócił na nich uwagę, i zlecał im do ozdabiania najtrudniejszą i najbardziej płatną pracę. Obydwoje prześcigali się w malowaniu teleży, maleńkich talżyków, filiżanek, szklanek i przepięknych Dzbanów.
Komentarze
Prześlij komentarz