ZAKUPY 7


Witam wszystkich blogerów dzisiaj napisze jak zawsze cos o  szkle
parę dni temu wybrałem sie na zakupy w celu zakupienia jakiś fajnych nietypowych szklanek do soków w tym celu wybrałem sie do sklepu ze szkłem w galeri korona bo wiedziałem ze w sklep jest bardzo duży i pewnie będzie duży wybór ale trochę sie pomyliłem bo  mimo dużego wyboru wszystko było na jedno kopyto chodziłem tak po sklepie z godzinę  i przejrzałem każda szklankę  i wszystko to samo wiec zrezygnowałem i pojechałam do inego sklepu na ulicy Sienkiewicza w  których sa głownie sprzedawane produkty firmy Glass Works i właśnie w tym sklepie znalazłem  bardzo  fajny komplet szklanek do soków szklanki były bardzo wyjątkowe  były z kolorowego szkła  takiego ale niebieskiego z budowy przypominały fale mieści  sie w nich 300 ml właśnie o takie szklanki mi chodziło dlatego je zakupiłem były w bardzo dobrej cenie i były bardzo oryginale był tez firmy Glass Works która bardzo polecam mam ich dużo produktów i jestem z nich zadowolony do następnych zakupów pozdrawiam 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.