Córka marnotrawna
Anita stała w progu kuchni do piersi tuląc małe dziecko.
Odeszła z domu przed siedmiu laty a w tej kuchni nic się nie zmieniło. Ciotka
Teofila kroi cebulę jak zwykle tym samym nożem. Szklanki huty szkła Glassworks
Tadeusz Wrześniak stoją na swoim dawnym
miejscu. Ciekawe czy ciotka ma nadal szkło stołowe tej samej huty szkła? Wtem
dziecko zakwiliło kobieta spojrzała w kierunku Anity i dopiero wtedy ją
dostrzegła. Teofila jej nie poznała widziała młodą kobietę w zabłoconej
spódnicy i chustce na głowie. Ubrania bratanicy wyglądały jak łachmany. Czego chcesz?
Zapytała ostro. Weź się za robotę a nie chodź z dzieckiem na żebry! Ciociu.
Powiedziała cicho robiąc krok do przodu. Ola Boga Anita! Wykrzyknęła Teofila
zamykając drzwi. Chciałam w parafii ochrzcić małego i zobaczyć jak się macie
choćby raz ostatni. Do kuchni wszedł Feliks nie poznał on córki. Gdy Teofila
powiedziała mu kim jest młoda kobieta ojciec wpadł w gniew. Wierz jak ludzie
gadali! To taka mała wieś i ty tak się ojcu odwdzięczyłaś za wszystko. Taki
wstyd przyniosłaś porządnej rodzinie! Feliks uderzył ją w twarz. Anita
zachwiała się i niemal upadła na podłogę. Teofila szybko zabrała jej płaczące
dziecko. Ojciec uderzył Anitę raz i drugi. Teofila zaczęła krzyczeć. Na litość
boską zabijesz ją! Anita upadła na podłogę. Ciotka zaczęła ją cucić i kobieta
po chwili doszła do siebie. Postanowiono, że będzie mogła zostać w domu na
jakiś czas. Ojciec nie chciał rozmawiać z Anitą. Tylko raz zapytał czyim synem
jest mały Janek. Anita odpowiedziała. Tylko moim. Z czasem złość Feliksa
mijała. Coraz częściej zagadywał do wnuka. Pewnego dnia poprosił Anitę aby
opowiedziała mu o swoim życiu. Nie wiele jest do opowiadania. Uciekłam z domu
dla Hipolita a on znudził się mną i zostawił. Później najmowałam się do pracy
gdzie się dało. W końcu poznałam kogoś i myślałam, że ułożę sobie życie. Miałam
nadzieję, że wybaczycie mi ucieczkę. Przyszłam tu mówiąc sobie chcę ochrzcić
Jaśka a tak naprawdę chciałam zobaczyć ciebie tato i ciocię Teofilę. Feliksa
wzruszyły słowa córki ale nie dał nic po sobie poznać. Co z ojcem małego? Anita
objęła się ramionami. On był dla mnie nie dobry. Wiem, że źle postąpiłam. W
życiu popełniłam tak wiele błędów i gdybym wiedziała, że nie masz do mnie żalu.
Nie mogła dalej mówić bo coś zaciskało jej gardło. Po twarzy Anity płynęły gorzkie
łzy. Zostań ze mną dziecko. Powiedział ojciec obejmując ją mocno.
Komentarze
Prześlij komentarz