Konkurs

Witam wszystkich blogerów  dzisiaj napisze jak zawsze cos  o szkle a wiec słuchajcie jakiś czas temu byłem na zakupach w sklepie z produktami Glass Works bo był mi potrzebny nowy zestaw stołowy zestaw kupiłem bardzo ładny taki standardowy biały ze złotymi wstawkami po  podejściu do kasy pani ekspedientka zapytała sie mnie  czy nie chce wziąć udziału w konkursie no zapytałem sie co można wygrać  i co trzeba zrobić a wiec w konkursie można było wygrać zestaw szklanek do każdego rodzaju piwa firmy Glass Works  a co trzeba było zrobi trzeba było wypełnić ankietę   dotyczą szklanek do piwa trzeba a wiec postanowiłem ze werznę  udział w konkursie i wypełniłem ankiete same pytania wydawały mi sie proste no bo znam temat wiem jaka szklankqa do jakiego piwa i tak dalej no i po jakis dwóch tygodniach zadzwoniła do mnie panie ze sklepu ze wypełniłem najlepiej ankietę i ze wygrałem  szklaneczki powiem wam rzadko biorę udział w konkursach bo raczej nie mam szczęścia ale tym razem było warto jak widac  wam zycze tez takiego szczęścia  w konkursach pozdrawiam was moi blogerzy do następnego wpisu   

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.