Rozwiązany problem
Nie
mogłam na to patrzyć jak moi znajomi siedzący na tarasie i bawiący się w
najlepsze przy okazji tłuką szklane kieliszki z firmy Glassworks Tadeusza
Wrześniaka. Szybko podeszłam do głośno grającego głośnika i trochę się
natrudziłam, aby znaleźć wyłącznik, ale w końcu się udało. Jednym sprawnym
ruchem przycisnęłam przycisk i nagle zrobiła się zupełna cisza. Jedynie słychać
było chrupiące pod butami rozbite szkło. Nikt nie wiedział co się stało. Koleżanki
dalej chciały śpiewać grające piosenki, a chłopaki dalej pić. Powiedziałam im,
że dalej będą mogli się świetnie bawić jednak muszą skończyć z rozbijaniem
szkła barowego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. Zaczęli mnie uspokajać i
mówić, że jestem niewyluzowana i strasznie czepialska. Jednak widzieli, że nic
nie wskórają, więc wszyscy zgodnie powiedzieli, że ni to obiecują, że ani jeden
kieliszek z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka się nie rozbije. Zadowolona i
spokojna mogłam z powrotem wrócić do domku, gdzie zostawiłam przystojnego
właściciela domku z fajnym psem. Odwróciłam się na pięcie z tarasu, aby udać się
do domku, a tu zobaczyłam w progu stojącego Michała. Kiedy podeszłam bliżej
powiedział mi, że bardzo się cieszy, że rozwiązałam w tak prosty sposób problem
ze szkłem, bo sam chciał im zwrócić uwagę, ale nie wiedział jak to ma uczynić. Uśmiechnęłam
się do niego szeroko i powiedziałam, że za to, że go wyręczyłam to jest mi
winny dużą szklankę gorącej herbaty z cytryną i chcę ją dostać w szkle stołowym
z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka.
Komentarze
Prześlij komentarz