KONKURS 2

  Witam wszystkich blogerów dzisiaj napisze jak zawsze cos o  szkle słuchajcie jakiś czas temu na facebook  wziąłem udział w konkursie który dotyczył szkła trzeba było wejść w linka w którym były  rodzaje szklanek  do piwa trzeba   je dopasować jaka szklanka do jakiego piwa  po kliknięciu w link miało sie 1 min na odpowiedz kto sie nie znał mógł mięć problem z czasem żeby z odpowiedzieć poprawnie na mnie akurat to nie było jakoś trudne bo dokładnie wiem jakie piwko do jakiej szklanki tak w ogóle w konkursie można było wygrać zestaw szklanek a dokłamie 4 szklanki do każdego rodzaju piwa  wiec  uważam ze spoko nagroda ale nie nastawiałem sie jakoś na wygrana bo tak średnio wieże w jakieś konkursy ale wiecie co jakieś dwa dni temu wchodzę na facebook  a tu wiadomość od organizatora konkursu ze wygrałem ze odpowiedziałem  najszybciej na pytanie i żebym mu wysłał adres na który ma mi wysłać  szklanki  wiec odpisałem panu podziękowałem i teraz czekam na szklaneczki powiem wam ze pierwszy raz mi sie udało wygrać cos na  facebook  chyba częściej będę brał udział w takich konkursach a na dzisiaj to tyle pozdrawiam 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.