szachy

Witam wszystkich blogerów dzisiaj napisze jak zawsze cos o  szkle a wiec słuchajcie łubie sobie nie raz zagrać w szachy i ostano sie tak złożyło ze odwiedził mnie kolega on tez  tam lubi sobie zagrać partyjkę wiec poszliśmy do takiej knajpki gdzie można sobie zagrać w rudne gry ale tym razem byłem bardzo zaskoczony bo zamówiliśmy małe co nieco  i barman sie zapytał czy zamiast szachów nie chcemy kieliszków które  wyglądają jak figury wzięliśmy ta opcje szachów i posiedzieliśmy zagraliśmy partyjkę ale bardzo mi sie spodobały taki rodzaj kieliszków  jak figurki od szachów  wiec  chciałem sobie zakupić takie kieliszki wiec przeszukałem Internet  i natrafiłem na jedne takie z firmy Glass Works wiec od razu postanowiłem zakupić taki rodzaj kieliszków  to chyba nawet sa te same co w tej knajpie  tylko jeszcze tu dodano szachownice ze szkła wszystko wygoda bardzo ładnie polecam produkty firmy Glass Works bardzo dobre wykonanie pozdrawiam 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.