Bieg
Witam,
Nasza firma, zajmująca się hurtową sprzedażą szkła stołowego
i dekoracyjnego firmy Glassworks, co jakiś czas organizuje dla swoich
pracowników i ich rodzin, różne konkursy. Tym razem postanowiono zorganizować
bieg. Świetna sprawa, bo tak akurat się składa, że ja biegam. Najpierw biegałem
by schudnąć, a gdy schudłem, bieganie na tyle już mi weszło w krew, że tak zostało.
Zatem bezzwłocznie zapisałem się na listę startową.
Przyszła wreszcie sobota, czyli dzień, w którym bieg się
odbywał. Miałem stres, choć trenowałem zawzięcie i wiedziałem, że te dziesięć
kilometrów przebiegnę, ale mimo to, wiadomo, nie chciałem zająć ostatniej
lokaty. Po cichu liczyłem na jakieś premiowane miejsce, tym bardziej, że
nagrodami były szklane wyroby firmy Glassworks, czyli firmy, której szkło
namiętnie kolekcjonuję. Pogoda sprzyjała, nie było gorąco, wiatr też nie
przeszkadzał. Zatem punkt o dziesiątej ruszyliśmy. Motywację miałem silną, bo
puchar z firmy Glassworks, specjalnie na tą okazję wykonany ręcznie, kusił
okrutnie.
Z początku biegłem zachowawczo, by się nie wyłożyć na
dziewiątym kilometrze. Potem łapałem wiatr w żagle i biegłem całkiem
nieźle. W końcu bieg dobiegł końca i ja
dobiegłem. Nie było źle. Co prawda do pierwszej lokaty, brakło mi trochę, ale
na trzecie miejsce się załapałem, co spowodowało, że otrzymałem piękny puchar
firmy Glassworks. Za pierwsze miejsce był bardziej okazały, ale mój też był
naprawdę piękny, okolicznościowy, ręcznie wykonany. Świetnie uzupełnia moją
kolekcję i zajmuje honorowe miejsce.
Komentarze
Prześlij komentarz