Studniówka
.
Mam osiem naście lat. Obecnie chodzę do liceum, do klasy maturalnej. Jest zima i siedzę w swoim pokoju, i myślę. Studniówka tuż tuż, a ja nie mam chłopaka i nie mam z kim na nią iść. Moje koleżanki bardzo przeżywają ten bal, a ja nie mam z czego się cieszyć. Mam już kupioną kreację, bardzo ładną dopasowaną, czarną sukienkę, ale prawdę mówiąc Najchętniej nie poszłabym na tą studniówkę. Mojej przyjaciółce to się dobrze gada, gdyż ma chłopaka i ma się z kim bawić.Nie wiem, co mam ze sobą zrobić. W rodzinie jestem najstarsza. Oprócz mnie mam dwóch młodszych braci Tomka i Piotrusia. Oni są mali i jeszcze uczęszczają do szkoły podstawowej. Lubię swoich krnąbrnych braci, są bardzo pogodni i dobrze się uczą. Rodzice pracują w firmie Glassworks i są zadowoleni ze swojej pracy, w której się realizują. Tato jest projektantem ozdobnego szkła, a mama pracuje na produkcji i ręcznie maluje serwisy do kawy. Rodzice dobrze zarabiają i co roku wyjeżdżamy na wczasy za granicę. Ja nie chce pracować w firmie rodziców, myślę o studiach, ale nie mam pojęcia na jaki kierunek się zdecydować. Mam szerokie zainteresowania i stąd moja rozterka. Chciałabym studiować prawo, Ale zdaję sobie sprawę, że są to ciężkie studia i trudno się na nie dostać, a po drugie całe życie musiałabym się uczyć, gdyż prawo się co chwile zmienia. A może tak historia, albo polonistyka, ale co ja po tych studiach będę robiła? Przecież nie chcę być nauczycielką, gdyż dzieci mnie denerwują i prawdopodobnie nie poradziłabym sobie z nimi w klasie. W przyszłości, chciałabym podjąć pracę, z której będę zadowolona i teraz muszę podjąć dobrą i mądrą decyzję, ale ja naprawdę nie wiem co bym chciała w przyszłości robić. Rodzice zachęcają mnie, abym zdecydowałaś się na szkołę przy zakładzie. Jest to studium Dwuletnie, po którym mogę rozpocząć pracę w firmie, gdzie pracują rodzice. Taka perspektywa zbytnio mi się nie uśmiecha, gdyż cały czas byłabym pod kontrolą rodziców. No nic, jeszcze mam parę miesięcy do podjęcia decyzji, a teraz muszę myśleć o tej nieszczęsnej studniówce, która spędza mi sen. Muszę pójść na sam początek tego balu i gdy zatańczymy Poloneza, posiedzę ze 2 h i w jakiś sposób po cichu zniknę z tej studniówki. Najgorsze jest to, że cały ten bal organizowany jest w zakładzie moich rodziców w firmie Glassworks.
Komentarze
Prześlij komentarz