Wygraliśmy
Był poniedziałek. Wszyscy pracownicy, wypoczęci po
Weekendzie stawili się do pracy nic nie przeczuwając. Około godziny jedenastej
przybiegł goniec z zarządzeniem od szefa. Wszyscy mają się stawić w Sali konferencyjnej na pilne zebranie, które
zostało zwołane na godzinę dwunastą. Zdziwiliśmy się takim nagłym zebraniem.
Każdy zastanawiał się, czy czegoś nie przeskrobał? O dwunastej sala wypełniła
się pracownikami Huty. Dyrektor Huty zabrał głos:
-Został ogłoszony
konkurs na wyroby ze szkła we wszystkich Hutach w Polsce. Każda Huta wystawia
swoje wyroby. Termin ogłoszenia wyników przypadnie na dzień piętnastego
czerwca. Musimy się więc sprężyć i wystawić to, co mamy najlepszego. Huta Szkła
Glassworks, czyli my musimy wygrać. Wystawimy wyroby z każdego asortymentu:
szkło dekoracyjne, szkło stołowe, szkło barowe. Od jutra bierzemy się ostro do
roboty.
Zmobilizowaliśmy się
wszyscy. Nasi wykonawcy i dekoratorzy „dopięli wszystko na ostatni guzik”.
Nadszedł upragniony
dzień piętnasty czerwca. Byliśmy bardzo podminowani i zestresowani. Serca biły
nam jak młoty. Wszyscy wystawcy zachwalali swój towar. Po zamknięciu konkursu
okazało się, że wyroby Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak sprzedały się
najlepiej.
-Wygraliśmy! Zawołał
szef co sił w płucach. – Nasze wyroby są według Jury najlepsze! Nie spocznijmy jednak na laurach,
lecz mobilizujmy się. Niech nasze wyroby zawładną nawet europejskim rynkiem, a
z biegiem czasu i światowym. Po ogłoszeniu wyników udaliśmy się na bankiet.
Stuł zastawiony był smakołykami przy użyciu szkła stołowego i barowego, szklanek,
dzbanków i karafek z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak.
Komentarze
Prześlij komentarz