Sąsiad
Witam,
W czasach, kiedy jeszcze nie było żadnej epidemii i świat
funkcjonował normalnie, wracając z pracy, natchnąłem się na sąsiada, który
najwidoczniej wypatrzył mnie przez okno, kiedy byłem pod wejściem do klatki
schodowej. Bez żadnych ogródek i zbędnego owijania w bawełnę, po przywitaniu,
od razu przeszedł do rzeczy. Stwierdził, że jego córka bierze ślub i chciałby
kupić jej coś wyjątkowego z tej okazji. A że słyszał, że ja kolekcjonuje szkło
stołowe i dekoracyjne, to chciałby się poradzić coś w tej chwesti. Zaprosiłem
go więc do domu. Gdy się tylko rozpłaszczyłem, natychmiast zaprosiłem go do
pokoju, w którym mam swoje szkło firmy Glassworks. Był oczarowany mnogością i
pięknem tego szkła. Natychmiast wpadł mu w oko świecznik szklany. Chciał wiedzieć
o nim wszystko. Poinformowałem go o tym, kto jest producentem, jak są te
świeczniki wyrabiane. Powiedziałem mu również, że nie sprzedam mu tego
świecznika, ale możemy poszukać takiego, lub go zamówić. Pan sąsiad był
wyraźnie zafascynowany. Zakochał się w tym świeczniku bez reszty. Obiecałem mu,
że poszukam identycznego, albo się zamówi. Był wyraźni zadowolony. Wypiliśmy
wspólnie jeszcze herbatę i sąsiad poszedł. Parę dni później udało mi się
znaleźć właśnie taki świecznik, jakiego zapragnął sąsiad dla swoej córki.
Sąsiad był prze szczęśliwy. Poszliśmy razem do sklepu i zakupił świecznik.
Komentarze
Prześlij komentarz