Nadszedł dzień imienin, najstarszego członka rodziny, który od 10 lat
cieszył się zdrowiem i był na zasłużonej emeryturze. A, że rodzina była bardzo
duża, więc trzeba było zorganizować dwie imprezy, aby nikt nie poczuł się
urażony i się nie obraził. Senior rodziny Bronisław bardzo nie lubił tych
hałaśliwych imprez, na których czuł się źle i nie potrafił się odnaleźć.
Najchętniej uciekł by tam gdzie pieprz rośnie, a nawet do lasu, który znajdował
się bardzo blisko domu, Ale dokładnie wiedział i zdawał sobie sprawę, że rodzina
zacznie go poszukiwać w Najgęstszych zagajnikach i na pewno by go odnalazła, a
wówczas narobiliby mu wstydu. A więc dziadek Bronisław pokornie przebrał się w
garnitur i zszedł po schodach na dół do salonu, który już był pięknie
przystrojony i czekał na gości, którzy Nadjeżdżali swoimi samochodami. Prawie
połowa rodziny była zatrudniona w firmie Glassworks, a więc wszystkie stoły były
nakryte Wyrobami z tej firmy. Najpiękniejsze były serwisy do kawy, które na
białych obrusach Ślicznie się prezentowały. A na białychfiliżankach w okół
brzegów, były ręcznie namalowane czerwone, maleńkie Różyczki, a Nad nimi był
namalowany cieniuSieńki zielony pasek. Talerzyki pod te filiżanki nie były duże.
Naokoło talerzyka został wytłoczony Wzorek ażurowy, który był zielony i pięknie
się komponował z filiżanką, która na nim stała. W Salonie postawiono również w
kątach małe stoliki, na których dumnie prezentowały się ogromne dzbany z wodą na
bukiety kwiatów, które Pan Bronisław otrzymywał w wielkich ilościach. Prawie na
wszystkich imprezach najczęściej rozmowy toczyły się w oku firmy Glassworks,
bowiem większość rodziny tam była zatrudniona.
Komentarze
Prześlij komentarz