Kino


Witam wszystkich blogierów    dzisiaj napisze jak zawsze cos szkle A wiec słuchajcie parę dni temu wybrałem się ze znajomymi do kina w galerii korona na film star wers  film był bardzo fajny przygodowy trochę  sajensfikszyn ale ja akurat lubię tego typu filmy po filmie poszliśmy na pizzę ale po drodze  jak szliśmy na pizze  zauważyłem w jednym sklepie bardzo ładna ozdobę wiec postanowiłem ze po pizzy wrócę się żeby zobaczyć ta ozdobę i tak zrobił ta ozdoba to konkretniej bardzo ładny obraz ze szkła w drewnianej ramie same szkło było przezroczyste wszystko na szkle wyszlifowane a obraz przestawiał puzzle na której był bardzo ładny krajobraz gór lasu i potoku cos pięknego jeszcze czegoś takiego nie wiedziałem cos takiego  mogła tylko wyprodukować firma Glass Works poszedłem do panie sprzedająca spytać się o cenę która nie była jakoś bardzo wielka jak na takie cudo wiec postanowiłem kupić żeby zdobiło moje domowe wnęczce polecam ogl bardzo firmę   Glass Works robią  produkty bardzo dobrej jakości i sa tez bardzo innowacyjni jak i tez nie brakuje w ich gamie tradycyjnego szkła na dzisiaj to tyle pozdrawiam do następnego postu

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.