Mam raj
Mam przed sobą szkło. Zagadka jakie, czy puste, czy pełne?
To nie jest kieliszek. To także nie jest szklanka, nie
karafka, nie wazon szklany, nie szklany świecznik.
W prawdzie szklany wazon i świecznik stoją na stole w
kuchni, lecz ja nie siedzę przy tym stole,
ani nie znajduję się w kuchni. Zostawmy kuchnię na razie w
spokoju.
Nie jest pełne, nie jest też puste. Jest w sam raz.
Mam w tym szkle ciemny, prawie czarny napój. Ten napój jest
zimny, bo ciepły jest słaby.
Ten napój ma bąbelki i jest słodki jak cholera, ale taki
właśnie ma być.
Zapewne domyślacie się co to za napój. Zostaje jeszcze
kwestia naczynia.
Tak to jest szklany kufel, do tego jest całkiem ładny.
Siedzę na tarasie i popijam sobie zimne ciemne piwko z
miodem. Wakacyjny klimat mnie ogarnia.
Mam relaks, oddaje się bez reszty wybornemu smakowi tego
doskonałego napoju,
A także okolicznościom mi towarzyszącym. Chwilo trwaj.
Przez głowę przepływają mi same miłe i spokojne myśli, pełny
luzik.
Jest kilka rzeczy do ogarnięcia, ale to przyszłość, nie taka
odległa ale to jednak przyszłość.
Teraz niczym nie muszę się martwić. Fantastycznie.
Zmartwienia na bok,
człowiek ma taką naturę że zawsze znajdzie sobie jakieś
zmartwienie, jednak wystarczy odsunąć
je na bok choć na jakiś czas i można wówczas odetchnąć
trochę. Mało tego, trzeba tak robić.
Niebawem wrócę do rzeczywistości i będzie po staremu, znowu
twarde stąpanie po ziemi.
Ale na razie to mam raj, kufel i relaks.
Komentarze
Prześlij komentarz