Wszystko sam
Nalałem sobie zimnej pepsi do smukłej, wysokiej szklaneczki.
W upalny dzień smakuje ten napój wybornie i jest
pobudzający.
Na razie godzina jest zbyt młoda by nalać sobie zimne piwko
do kufla, staram się trzymać jakiś zasad.
W życiu trzeba mieć jakieś zasady, jakie bądź ale trzeba
mieć.
Wieczorem, sobie może walne browarka, ale to nic pewnego.
Może być tak że nie najdzie mnie ochota, nie zawsze
nachodzi.
Na razie przyszła mi ochota na kanapkę z szyneczką i żółtym
serem i ketchupem.
Tak się właśnie kończy podchodzenie do lodówki. Jeszcze
przed chwilą
nie odczuwałem głodu, a teraz zjadłbym konia z kopytami,
choć wolałbym bez kopyt.
Durne te przysłowia niektóre. Czy dzik naprawdę jest taki
łasy na szyszki? Po kanapce,
a konkretnie po sześciu superowych kanapkach naszła mnie
ochota na kawę i to mrożoną.
W życiu trzeba sobie dogadzać i się rozpieszczać. Nikt tak o
nas nie zadba jak sami sobie możemy
zadbać. No bo niby kto, mamusia, żona, teściowa, teściu,
kolega, przyjaciółka, syn, córka,
a może święty Mikołaj? Sami mamy dbać o siebie.
Pijąc kawę wiedziałem że z tymi kanapkami przesadziłem, ale
teraz już za późno. Po czwartej mogłem sięgnąć po rozsądek, ale z tym
rozsądkiem to też jest podobnie nikt za nas tego nie zrobi.
Okazuje się ze wszystko musimy sami i tyle.
Dobrze że szkło stołowe, kieliszki, szklanki, kufle, i tego
typu rzeczy zmywa za mnie zmywarka,
chociaż tyle.
Komentarze
Prześlij komentarz