dzbanek

26 luty 2021 roku. Tytuł mówi sam za siebie. A czemu o tym bo firma Glassworks stworzyła wiele pięknych dzbanków. Jedne większe inne mniejsze. Jedne pękate inne bardziej podłużne. Z bajerami i bez ale wszystkie mają jedną wspólną cechę są ręcznie wykonane i pomalowane. Ja dziś skupię się nad jednym takim który pędzi do mnie z drugiej części kraju. Może w przyszłym tygodniu będzie już w mojej kolekcji szkła stołowego z huty Wrześniaka. Dzbanek jest podświetlany ma 2 litry i jest pękaty choć dno ma świetnie wyprofilowane. Jest stabilny i cieszy oko swoim wyglądem. Co więcej pisać pierwsze wrażenie dopiero będzie.  pewnie jakąś relację i tu wstawie w poście. Ogólnie zachęcam do zakupów na stronie Glassworks bo od nie dawna można z tej strony zamawiać wcześniej można było zamawiać tylko przez sklepy gdzie swoje szkło wystawiała huta Wrześniak. A teraz mamy nowy wybór czyli kupno w samej hucie przez to więcej pracowników dostało pracę i bezrobocie choć trochę się zmniejsza. Przecież w tych czasach to praca jest na wagę złota. Tyle na dziś spotkamy się w marcu. W nowych wpisach z nową energią i pomysłami. 

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.