urodziny miasta


W tym roku miasteczko, w którym między innymi znajduje się Firma Glassworks, obchodzi 105. urodziny! Dla Osób dorosłych i dzieci jest przygotowanych mnóstwo ciekawych imprez na wolnym powietrzu, a także w domach kultury i również w samej Firmie Glassworks, która między innymi sponsoruje tą imprezę. Dyrekcja firmy Glassworks bardzo chciała włączyć się w Świętowanie tych urodzin miasta, aby przy tej okazji móc zareklamować swoje wyroby ze szkła ozdobnego. A Firma ma się czym chwalić, ponieważ co jakiś czas zmienia ją się wzory wazonów na kwiaty, wdraża się nowe wzory na filiżankach do kawy, A nie tak dawno rozpoczęła się nowa linia, z której schodzą wytwarzaneZ bardzo kolorowego szkła Talerzyki, dedykowany przede wszystkim dla dzieci. Prawie każdy rodzic zmaga się ze swoim dzieckiem, które nie chce jeść i dlatego Firma postanowiła stworzyć kolorowe Talerzyki dla dzieciaków, takich niejadków. Jednym zestawie dla jednego dziecka znajdują się następujące Talerzyki: talerzyk na śniadanie, na którym namalowane jest uśmiechnięte żółte słoneczko, a poniżej płyną 3  maleńkie białe obłoczki, a cały talerzyk jest Niebieski, albo różowy. Obiadowy zestaw dla niejadka to biała miseczka na zupę, na której na Sami brzegu namalowane są drobne, kolorowe kwiatki z maleńkimi zielonymi listkami. Zaś talerzyk na drugie danie ozdobiony jest w różne warzywa. Talerzyk dla niejadka na kolację, jest również biały, na którym widać ptaszki, które układają się do snu. Na każdym talerzyk U jest inny ptaszek, a więc każde dziecko może sobie wybrać, który ptaszek najbardziej mu się spodoba. A wybór talerzyków ze ptaszkami jest spory. Na jednym widać maleńkiego Słowika w gniazdku na akacji, na innym wróbelka w trawie, zaś na kolejnym Gołąbka jedzącego ziarno, a na następnym namalowany jest maleńki Jerzyk w locie. Firma postanowiła na świeżym powietrzu utworzyć swoje stanowisko i Przy okazji wystawy sprzedawać swoje wyroby ze szkła ozdobnego.

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.