List do przyjaciółki
Wielkie brawa dla ciebie i jak zauważyłaś, całe miasto Cię
podziwia i chwali. Niestety mieszkamy w bardzo małym miasteczku i wszyscy o
wszystkich wszystko wiedzą. Ciągnęłaś tą moją wielką
walizkę przez całą drogę i naprawdę jesteś
bohaterką. Wielkie szczęście, że ta walizka była na kółkach, bo inaczej
wykończyłabyś się po pierwszych 500 m. Dokładnie wiem i rozumiem, że Twoja
pomoc była całkowicie bezinteresowna i dlatego jestem ci Wdzięczna. Teraz ci
mogę napisać, że bardzo martwiłam się zawartością tej mojej walizki, ponieważ w
niej osobiście zapakowałam wszystkie prezenty dla całej mojej rodziny, do
której oddawna się wybierałam, i jak to ja - jak każda kobieta nie potrafiłam
się zdecydować. Nie tak dawno zadzwonił do mnie tato, o czym ci wspominałam i
postawił sprawę jasno – na ostrzu noża. Nie chciał słuchać żadnych moich
wyjaśnień, protestów, tłumaczeń, krótko stwierdził, że jeśli ja nie przyjadę do
nich, to on zwali mi się z całą rodziną na co ludki miesiąc, ponieważ ma sprawę
do załatwienia w hucie szkła Glassworks, w której pracował bezpośrednio na
produkcji, jako kierownik przez 27 lat. A przy okazji poinformował mnie,
że w tym roku całą rodzinką święta mają
Zamiar przeżyć w Ameryce u swojego brata bliźniaka, który w każdym mailu go
zaprasza. I jak sama Widzisz nie miałam innego wyjścia i postanowiłam pojechać
do swoich rodziców, a przy okazji kupić im prezenty w sklepie firmy Glassworks
, gdyż doskonale wiem, że kochają wyroby ze szkła, a które często
się niestety tłuką. Tacie kupiłam karafkę, mamie dwie filiżanki do kawy,
pięknie zapakowane w kolorowym firmowym pudełku. Zaś moim braciom kupiłam
szklanki do piwa, które uwielbiają. Postanowiłam również zrobić prezent tacie
bratu bliźniaka, który z całą pewnością ucieszy się serwisem obiadowym ze
szkła, na którym ręcznie pomalowane są polskie kwiaty, które kwitną latem.
Niech choć trochę zatęskni za krajem. Do rodziców Zajechałam szczęśliwie, bez
żadnych dodatkowych przygód. Walizkę rozpakowałam i nic się nie stłukło z moich
prezentów. A więc teraz już wiesz, dlaczego nie
chciałam ci dać tej walizki, abyś ją niosła. Jeszcze raz moja kochana
przyjaciółko, dziękuję ci za pomoc i jak zawsze polecam się na przyszłość.
Pozdrawiam cię serdecznie i do zobaczenia za dwa tygodnie.
Komentarze
Prześlij komentarz