Otwarcie sklepu Glassworks Tadeusz Wrześniak


 
Cześć wszystkim!

Dzisiaj byłem na otwarciu stoiska firmy Glassworks Tadeusz Wrześniak w galerii Korona w Kielcach. Na uroczystości było wiele osób zainteresowanych produktami tej firmy. Oficjalne otwarcie odbyło się o godzinie 9:00, lecz ja byłem chwilę przed i nie zdawałem sobie sprawy, że tyle będzie osób. 
Tak, więc wybiła godzina 9:00 - zaczyna się uroczyste otwarcie sklepu, po krótkim przemówieniu i przecięciu wstęgi, możemy wchodzić do sklepu. Od razu w oczy rzuciły mi się ozdoby ze szkła. Były tam bardzo ładne słonie z kolorowego szkła, więc postanowiłem sobie dwa kupić, po czym poszedłem dalej  oglądać. W sklepie było bardzo dużo nowych produktów firmy Glassworks Tadeusz Wrześniak. Podszedłem na stoisko ze świecznikami, gdzie spodobał mi się jeden z bąbelkami wody, wyglądał bardzo żywo, więc postanowiłem go też kupić. Pomimo długiej kolejki, udało mi się wyjść po 10 min. ze sklepu.

Pozdrawiam, do następnych zakupów!


Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.