Impreza urodzinowa

 
Siemka wszystkim!

Dzisiaj mam urodziny i postanowiłem zrobić małą imprezkę, więc poszedłem do sklepu kupić jakieś jedzenie, alkohol, napoje i tak dalej. Po zakupach wróciłem do domu, przygotowałem posiłki, przekąski na imprezę. Chciałem naszykować szklanki i kieliszki, a tu się okazało, że mam tylko dwa kubki w domu. I co tu robić?! Nowe mieszkanie i zapomniałem po prostu, że mogę nie mieć w domu takich podstawowych rzeczy, a więc szybko myśląc zaczynam się ubierać i idę do sklepu ze szkłem Glassworks Tadeusz Wrześniak i zaczynam zakupy. Oj nie było łatwo! Taki duży wybór, że nie wiedziałem co kupić. Jakie kieliszki? Jakie szklanki? Jednak wiedziałem, że nie mam dużo czasu, więc postanowiłem kupić zwykłe kieliszki stołowe o pojemności 100 ml i zwykłe białe szklanki firmy Glassworks Tadeusz Wrześniak. Po zakupach szybko wróciłem do domu.

Polecam produkty tej firmy. Bardzo dobra jakość wykonania.

Pozdrawiam, do następnego wpisu!

Komentarze

Popularne posty

Gdzie wy macie rozum! Marian i Barbara mieszkali w małej, „zabitej dechami” wsi. Nie było tam jeszcze kanalizacji. Oni mięli ledwie skończoną szkołę powszechną. Marian miał skromny dom. Mieszkało ich tam wszystkich pięcioro: ojciec, matka i troje dzieci. Marian i Barbara chodzili do tej samej klasy. Gdy osiągnęli pełnoletniość, postanowili się pobrać. Ślub wyznaczony był na piętnastego sierpnia. Przy pomocy obu rodzin udało się zorganizować huczne wesele. Zaprosili całą wieś. Stoły uginały się od różnego rodzaju mięsiwa i alkoholu. Do tańca przygrywała kapela z pobliskiej wsi. Gościom tak zaszumiało w głowach od nadmiaru alkoholu, że zaczęli tańczyć z kieliszkami wypełnionymi alkoholem. Sala weselna była zalana alkoholem, bo wiadomo po spożyciu się nie uważa. Na to wpadła matka Barbary krzyknęła tak głośno, że orkiestra zamarła i przestała grać. Gdzie wy macie rozum! Tyle alkoholu poszło na zmarnowanie, a przede wszystkim to są moje najlepsze kieliszki z Huty Szkła Glassworks Tadeusz Wrześniak! Jeżeli chociaż jeden z kieliszków zostanie zbity, to odkupicie mi wszystkie!! Na szczęście żaden z kieliszków nie zdążył się stłuc. Barbara pozbierała wszystkie kieliszki i zamiast nich przyniosła zwykłe. -Teraz możecie tłuc kieliszki do woli. I tak są już stare i trzeba je wyrzucić. Goście poczuli pełny luz i porwali się do tańca. Kieliszków nie trzeba było wyrzucać, bo na złość żaden się nie stłukł.