Przespane śniadanie
Myślałam, że nalewka z czarnej porzeczki, którą piłam ze szklanej karafki z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka pomoże mi w lepszym i szybszym zasypianiu. Jednak im bliżej było dna tym mniej mi się chciało spać. Byłam tuż po pierwszych zajęciach z tańca, więc miałam nadzieję, że po przyjściu do domu od razu padnę na łóżko i w ubraniu zaraz zasnę. Tymczasem już była prawie północ, a ja siedziałam w moim ulubionym fotelu ze szklanym kieliszkiem ze szkła barowego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka i czekałam aż zmorzy mnie sen. Grubo po drugiej szybko umyłam się w gorącej wodzie i wskoczyłam do łóżka. Kiedy otworzyłam oczy słońce było już wysoko na niebie. Spojrzałam na zegarek stojący obok szklanego świecznika ze szkła dekoracyjnego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. Dwa razy przecierałam ręką oczy, bo nie mogłam uwierzyć w to co widziałam na elektronicznym zegarku. Wyświetlała się godzina trzynasta. Przespałam śniadanie, które jadłam prawie zawsze o siódmej, a potem piłam małą czarną kawkę w szklanej filiżance ze szkła barowego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. Jeszcze chwilę i przegapiłabym również obiad. Dzień wcześniej dostałam od mamy dwa słoiki zupy pomidorowej i jeden pojemnik z pierogami ruskimi. Wystarczyło tylko wyskoczyć spod kołdry i podgrzać w mikrofali. Dość głośno mi już burczało, więc wstałam i od razu udałam się do kuchni.
Komentarze
Prześlij komentarz