Zaskoczenie
Sukienkę, którą dostałam od sprzedawcy z myjni, który zaprosił mnie na wystawną wieczorną kolację nie byłam w stanie założyć, gdyż wydawała mi się za droga i za piękna. Gdy to mu powiedziałam to bardzo się zdziwił, apotem stwierdził, że jestem jedyną, która tak mu powiedziała i nie przyjęła od niego prezentu. Usiadł na kanapie i poprosił o szklankę wody ze szkła stołowego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka. W mgnieniu oka przyszłam z wodą i podałam mu szklankę do ręki. Na raz wypił całą zawartość. Myślałam, że się na mnie obrazi i tyle będę go widzieć, a tu jednak zaskoczył mnie i powiedział, że pokazałam mu, że nie zależy mi na pieniądzach i za to mnie bardzo szanuje, ale prosi żebym założyła tą suknię i poszła z nim na kolację. Zaskoczył mnie tymi słowami, ale nie chciałam robić mu przykrości i ją założyłam. Leżała na mnie idealnie. Z szafki wyciągnęłam czarne szpilki i pociągnęłam z gwinta ze stojącej obok łóżka szklanej karafki ze szkła barowego z firmy Glassworks Tadeusza Wrześniaka resztki nalewki z melisy i wyszłam do przedpokoju. Gdy Adrian mnie zobaczył to nie mógł ode mnie oderwać oczu. Wstał z kanapy i wolnym krokiem podszedł do mnie i delikatnie ucałował moją dłoń. Potem podał mi swój łokieć i wyszliśmy z domu.
Komentarze
Prześlij komentarz